dwie brody instant
 — Sè, Jiè

walczy o miejsce dla nas skrzypią drzwi nie łóżka

tych miejsc nigdy nie było zbyt wiele w jego wyobraźni
jeszcze kilka par brudnych spodni setki ust sześciokaratowe przepiórcze jajo

pokorny pistolet w poszukiwaniu pokornej zatrzymuje jedną na dwieście siedemdziesiąt pięć kul
ciarki przebiegają po pustych plecach

tylko miłość która przetrwa trudne czasy ma być prawdziwa
szukam twego serca na krańcach ziemi na dnie oceanu 
przez siódmą górę i siódmą rzekę piszę palone listy
skwierczenie charakteru pisma

łzy które płyną po zboczu wzgórza kiedyś zamienią się w rzeki
wypełnią wojskowe buty zostawione przed namiotem

stoisz przede mną na moją stopę się cofasz
potrwa zanim urodzę synów i córki zanim wykarmisz oni umrą

kto w życiu nie ceni wiosny młodości? ile czasu jeszcze pozostało?
dokąd jadę? na Ferguson Road!  na emigrację wewnętrzną

jesteśmy sobie zdradzeni niech ta tajemnica pozostanie między nami 
dwie brody instant dwa krwotoki










2015






















wielebne przesiedlone
  Zosi, za przesunięcie podmiotu lirycznego

potwornie suche mojry
stopą z brzegu dotykają lodowatej wody

z arogancji odczuwają fizyczną skłonność

czterysta pięćdziesiąt tysięcy kobiet albo eurozłotych w rzece
noszę w lektyce głowy





2015






















Na sznurku

 w 50. Rocznicę Milenijnego Aktu Oddania w niewolę miłości Matce Najświętszej, na kilka miesięcy przed intronizacją Jezusa Chrystusa na Króla Polski 


Zmieniam kierunek przed tobą,
chmuro burzowa.
Kolega skowronek jak uwiązany na sznurku 








2015





















pańska era 

ostrogi rysują w parkiecie falowe przestery czułości
agresja jedenastego piętra pięt

ciężkie brudne ciało ślepych oczu
oparte o ścianę
ręka nie drapie pleców szuka włosów i łamanych kostek karku

szyba głucho pęka pod naporem horyzontu

z krzyku pozostanie cisza dworca
piasek akcji zima nocne niebo przeliczone przez koleżankę

gołąb stuka rytmicznie dziobem w metal puszki
zanim sfotografujesz go martwego 

zanim zrobisz zdjęcie

















2015










Wittgenstein w notce do wydawcy pisze: "moja praca składa się z dwu części: z tego, co w niej napisałem, oraz z wszystkiego, czego nie napisałem. I właśnie ta druga część jest ważna".
 
 
Copyright 2008-2017 © tu pracuję wizualnie
Blogger Theme by BloggerThemes Design by Diovo.com